Zaległości podatkowe a upadłość spółki – kiedy zarząd może uniknąć odpowiedzialności?
Złożenie wniosku o upadłość albo skuteczne otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego może uchronić członka zarządu przed odpowiedzialnością za zaległości podatkowe spółki, ale tylko wtedy, gdy nastąpi we właściwym czasie. W sprawach z art. 116 Ordynacji podatkowej to jedna z podstawowych przesłanek egzoneracyjnych. Sam fakt późniejszej upadłości spółki nie wystarcza. Kluczowe znaczenie ma moment, w którym zarząd zareagował na stan niewypłacalności albo zagrożenia niewypłacalnością, oraz to, czy potrafi to później wykazać w postępowaniu podatkowym.
Dlaczego zaległości podatkowe i upadłość są tak ważne dla członka zarządu?
Odpowiedzialność członka zarządu nie dotyczy samych zobowiązań spółki, lecz jej zaległości podatkowych. Organ podatkowy może sięgnąć do majątku prywatnego członka zarządu dopiero wtedy, gdy egzekucja wobec samej spółki okaże się w całości albo w części bezskuteczna i jednocześnie członek zarządu nie wykaże jednej z ustawowych przesłanek uwalniających go od odpowiedzialności. Właśnie dlatego moment złożenia wniosku o upadłość albo uruchomienia restrukturyzacji ma znaczenie fundamentalne.
Kiedy członek zarządu może uniknąć odpowiedzialności na podstawie art. 116 O.p.?
Art. 116 O.p. przewiduje kilka podstawowych dróg obrony. Członek zarządu może uwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że:
- we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości,
- w tym czasie zostało otwarte postępowanie restrukturyzacyjne albo zatwierdzono układ,
- niezgłoszenie wniosku o upadłość nastąpiło bez jego winy,
- wskaże mienie spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości w znacznej części.
W praktyce oznacza to, że samo istnienie problemów finansowych spółki nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności członka zarządu. Decydujące znaczenie ma jednak to, czy zarząd zareagował na czas i czy potrafi to później udowodnić.
Co oznacza „we właściwym czasie”?
To najważniejsze i zarazem najtrudniejsze pojęcie praktyczne. Ordynacja podatkowa go nie definiuje. W komentarzach i orzecznictwie przyjmuje się, że punktem odniesienia jest co do zasady termin z art. 21 Prawa upadłościowego, czyli 30 dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości. Jednocześnie podkreśla się, że nie należy mechanicznie przenosić tego terminu do każdej sprawy. „Właściwy czas” trzeba oceniać w realiach konkretnego stanu faktycznego, z uwzględnieniem sytuacji finansowej spółki, interesu wierzycieli oraz celu postępowania upadłościowego.
W praktyce sądy podkreślają, że „właściwy czas” to taki moment, w którym zgłoszenie wniosku o upadłość pozwala jeszcze chronić interes wszystkich wierzycieli i przeciwdziałać wybiórczemu zaspokajaniu jednych kosztem drugich. Dlatego odpowiedź na pytanie, czy zarząd zareagował terminowo, zawsze wymaga dokładnej analizy dokumentów finansowych spółki.
Czy restrukturyzacja chroni członka zarządu?
Tak, ale nie każda aktywność restrukturyzacyjna wywołuje taki skutek. Z punktu widzenia art. 116 O.p. znaczenie ma to, czy w czasie właściwym zostało otwarte postępowanie restrukturyzacyjne albo zatwierdzono układ. Komentarze wyraźnie wskazują, że to właśnie otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego albo zatwierdzenie układu działa jako przesłanka zwalniająca od odpowiedzialności. Sam zamiar restrukturyzacji albo samo przygotowywanie wniosku nie daje jeszcze ochrony.
W praktyce oznacza to, że zarząd nie powinien odkładać działań licząc na późniejsze „dogadanie się” z wierzycielami. Z perspektywy odpowiedzialności podatkowej liczy się skutek prawny przewidziany w ustawie, a nie jedynie deklarowana chęć naprawy sytuacji spółki.
Czy spóźniony wniosek o upadłość zwalnia z odpowiedzialności?
Co do zasady nie. Jeżeli wniosek o upadłość został zgłoszony zbyt późno, członek zarządu nie skorzysta z przesłanki uwalniającej z art. 116 O.p. W takim przypadku pozostają mu dwie inne główne linie obrony: wykazanie braku winy w niezłożeniu wniosku we właściwym czasie albo wskazanie mienia spółki umożliwiającego zaspokojenie zaległości w znacznej części.
Dodatkowo trzeba pamiętać, że samo formalne złożenie wniosku nie zawsze wystarcza. Jeżeli wniosek o ogłoszenie upadłości nie spełnia wymogów formalnych i zostaje zwrócony, nie można mówić o skutecznym „zgłoszeniu” w rozumieniu art. 116 O.p. To bardzo istotna pułapka praktyczna.
Czy ma znaczenie, kto konkretnie złożył wniosek o upadłość?
Nie ma zasadniczego znaczenia, który konkretnie członek zarządu złożył wniosek. W orzecznictwie podkreśla się, że ustawodawca posłużył się w art. 116 O.p. zwrotem „zgłoszono wniosek”, a nie „członek zarządu zgłosił wniosek”. Oznacza to, że dla uwolnienia od odpowiedzialności liczy się to, aby wniosek został zgłoszony we właściwym czasie, a nie to, kto personalnie dokonał tej czynności.
To jednak nie zmienia faktu, że każdy członek zarządu ma obowiązek interesować się sytuacją finansową spółki i nie może zasłaniać się wewnętrznym podziałem obowiązków. Sam argument, że za finanse odpowiadał inny członek zarządu albo dział księgowy, co do zasady nie uwalnia od odpowiedzialności.
Czy członek zarządu może powołać się na brak winy?
Tak, ale w praktyce jest to trudna linia obrony. Członek zarządu musi wykazać, że niezgłoszenie wniosku o upadłość nastąpiło bez jego winy. W komentarzach podaje się, że mogą chodzić o szczególne, realnie obiektywne przeszkody, takie jak ciężka choroba czy inne okoliczności faktycznie wyłączające możliwość działania. Nie wystarczy natomiast powoływanie się na wewnętrzny podział obowiązków albo bierną postawę wobec spraw spółki. Od członka zarządu oczekuje się bowiem podwyższonej staranności i bieżącego orientowania się, czy spółka nie stała się niewypłacalna.
Wyjątkowo ustawodawca wprost przyjmuje brak winy, jeżeli obowiązek zgłoszenia wniosku o upadłość powstał wyłącznie w czasie prowadzenia egzekucji przez zarząd przymusowy albo przez sprzedaż przedsiębiorstwa na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego.
Co, jeśli przesłanki upadłości pojawiły się przed objęciem funkcji?
To nie zwalnia automatycznie nowego członka zarządu. W orzecznictwie podkreśla się, że jeżeli stan niewypłacalności istniał już wcześniej, nowy członek zarządu powinien działać niezwłocznie po objęciu funkcji i ustaleniu rzeczywistej sytuacji spółki. Nie można więc skutecznie bronić się tylko tym, że problemy spółki zaczęły się przed wejściem do zarządu.
Z drugiej strony, jeżeli przesłanki do złożenia wniosku o upadłość pojawiły się dopiero po ustaniu funkcji, były członek zarządu nie powinien odpowiadać za brak jego zgłoszenia, bo nie miał już wpływu na podjęcie takich działań.
Jakie dokumenty są najważniejsze przy obronie?
W sprawach dotyczących zaległości podatkowych i upadłości kluczowe znaczenie mają przede wszystkim dokumenty finansowe spółki: bilanse, rachunki zysków i strat, zestawienia zobowiązań, wykazy zaległości, dokumenty potwierdzające płynność lub jej utratę, korespondencja z wierzycielami, dokumenty dotyczące restrukturyzacji oraz materiały związane z wnioskiem o upadłość. Komentarze podkreślają, że właśnie dowody z dokumentów są podstawą do ustalenia „właściwego czasu” na zgłoszenie wniosku.
FAQ – najczęstsze pytania
Kiedy trzeba zgłosić upadłość, żeby uniknąć odpowiedzialności?
Co do zasady we właściwym czasie, który zwykle wiąże się z momentem wystąpienia podstaw do ogłoszenia upadłości, przy czym nie zawsze można go mechanicznie utożsamiać z jedną datą. W praktyce trzeba to oceniać na tle konkretnej sytuacji finansowej spółki.
Czy restrukturyzacja chroni członka zarządu?
Tak, jeżeli w czasie właściwym zostało otwarte postępowanie restrukturyzacyjne albo zatwierdzono układ. Sama zapowiedź restrukturyzacji nie wystarcza.
Czy spóźniony wniosek o upadłość zwalnia z odpowiedzialności?
Co do zasady nie. W takiej sytuacji trzeba badać inne przesłanki obrony, przede wszystkim brak winy albo wskazanie majątku spółki pozwalającego na zaspokojenie zaległości w znacznej części.
Czy wystarczy samo złożenie wniosku o upadłość?
Nie zawsze. Wniosek musi zostać skutecznie zgłoszony. Jeżeli został zwrócony z przyczyn formalnych, nie daje ochrony z art. 116 O.p.
Czy wewnętrzny podział obowiązków w zarządzie chroni przed odpowiedzialnością?
Nie. Sam fakt, że dany członek zarządu nie zajmował się finansami czy podatkami, co do zasady nie wyłącza jego odpowiedzialności.
Jeżeli chcesz szerzej zapoznać się z zasadami odpowiedzialności podatkowej członków zarządu, przeczytaj również nasz tekst główny poświęcony temu zagadnieniu oraz tekst: Odpowiedzialność zarządu spółki z o.o. za zaległości podatkowe. Jeżeli natomiast chcesz ocenić, czy w Twojej sprawie terminowe zgłoszenie upadłości albo restrukturyzacja mogą wyłączyć odpowiedzialność członka zarządu, skontaktuj się z naszą kancelarią.